Polska - Serbia 3:1 (29:27,25:21,22:25,25:19)
Polska: Nowakowski, Kurek, Batman, Wiśniewski, Kubiak, Żygadło, Zatorski (L) oraz Konarski, Możdżonek
Serbia: Kovačević U., Petković, Brđović, Podraščanin, Lisiniac, Petrić, Vujić (L) oraz Ivović, Rašić, Starović
Zważając na to, że to dopiero początek sezonu reprezentacyjnego to podopieczni Andrei Anastasiego spisali się całkiem nieźle.Oczywiście szkoda tego "ukradzionego" trzeciego seta, ale mogło być gorzej.Bardzo spodobało mi się to, że trener postawił na ultra ofensywne ustawienie w przyjęciu Kurek-Kubiak. Obawiałem się, że przez to w przyjęciu będzie katastrofa, ale nie było wcale tak źle.Tylko środek, który zawsze był naszym największym atutem, nie funkcjonował tak jak trzeba.Zarówno Magneto jak i Nowakowski nie byli w swoim optymalnej formie.Dobrze, że mamy w składzie takich graczy jak Kosok czy Wrona, którzy mogą z powodzeniem zastąpić wyżej wymienioną dwójkę.Jest jeszcze Wiśniewski, ale on do mnie kompletnie nie przemawia.Świetnie zagrały skrzydła, ale za to na środku mieliśmy problemy.Piłki były zagrywane na przemian za późno/za wcześnie.Gołym okiem widać było, że Łukasz dużo lepiej dogadywał się ze skrzydłowymi niż ze środkowymi.Z pewnością współprace środkowych z rozgrywającymi trzeba poprawić.Zibi w ataku prezentował się świetnie.Kubiak chwilami bardzo dobrze, ale musi dopracować jeszcze kilka elementów.Kurek zdobył bodajże 27 punktów, a to mówi samo za siebie.Do tego niemiłosiernie obijał Serbów zagrywką.Zatorski również zagrał dobrze.Ogólnie zagraliśmy nieźle, kilka elementów trzeba dopracować, ale po tym meczu możemy odważnie patrzeć w przyszłość.
Mecz w Twardogórze.
Polska - Serbia 1:3 (25:18, 20:25, 32:30, 25:17)
Polska: Winiarski, Włodarczyk, Wrona, Bartman, Wiśniewski, Drzyzga, Ignaczak (L) oraz Konarski
Serbia: Kovačević N., Ivović, Jovović, Petković, Podraščanin, Lisiniac, Rosić (L) oraz Starović
Niestety po zwycięstwie w Miliczu nastąpiła porażka w Twardogórze.Można by rzec, trudna przeprawa w Twardogórze.Na boisku zabrakło Bartosza Kurka, Marcina Możdżonka i Łukasza Żygadły.W zamian za to w kadrze zadebiutowali Andrzej Wrona i Wojciech Włodarczyk.Przechodząc do oceny meczu, widać było, że naszym zawodnikom grało dużo luźniej i lepiej grało się w pierwszym meczu gdzie rozgrywał Żygadło.Drzyzga rozgrywał wolniej, mnie dynamicznie.Ale zawodziło też nasze przyjęcie.Czasami Drzyzga po prostu nie miał z czego grać.W swoim debiucie dobrze zaprezentował się Wojciech Włodarczyk.Skończył kilka ważnych ataków.Poniżej pewnego poziomu nie schodzi również Winiarski, ale w Twardogórze wybitnego meczu nie zagrał.Atakiem graliśmy przeciętnie.Zbyszek zbyt często próbował rozwiązań siłowych, a Konarskiego zniechęcał do gry Serbski blok.Krzysztof Ignaczak grał słabo, słabiej od Zatorskiego w poprzednim meczu.Choć mecz przegraliśmy to możemy odważnie patrzeć w przyszłość.W końcu to tylko mecz towarzyski!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz