piątek, 19 lipca 2013

Niestety nie udało się :(

Niestety Polskiej reprezentacji nie udało się awansować do turnieju finałowego w Mar del Plata.Po podwójnej przegranej z Bułgarią,jedyne co nam zostało to ponure nastroje.Czas na podsumowanie tegorocznej ligi światowej w wykonaniu Polaków.Po nieudanych meczach z Brazylią wciąż mieliśmy nadzieję,w końcu to wielka drużyna.Po przegranym dwumeczu z Francją na poważnie zaczęliśmy się martwić stanem naszej drużyny.Niedługo potem nasza reprezentacja wygrała mecze z Argentyną i trochę uspokoiła,zaniepokojonych kibiców.Wygraliśmy dwa mecze z USA,może nie w najlepszy stylu,ale liczą się punkty.Gdy dowiedzieliśmy się, że mamy szanse przejść do Final Six Ligi Światowej nasze serca znów zabiły mocniej.Wystarczyło "tylko" pokonać Bułgarię.Niestety nasza reprezentacja przegrała już pierwszy mecz z Bułgarami 3:0 i pogrzebała swoje szanse na awans.W drugim meczu również przegraliśmy,tym razem 2:3.Po tej edycji Ligi Światowej została tylko gorycz porażki.

piątek, 12 lipca 2013

Czego możemy spodziewać się po Bułgarach?

Czego możemy spodziewać się po Bułgarach? To pytanie zadaje sobie teraz większość kibiców siatkówki w naszym kraju.Zacznijmy więc od porównania wszystkich pozycji.

Atak: W ataku prawdopodobnie zmierzą się Cwetan Sokołow oraz Jakub Jarosz.Na pewno doświadczenie i ogranie w  wielkich klubach jest po stronie Bułgara.W końcu Sokołow grał w takich klubach jak Bre Banca Lanutti Cuneo czy Trentino Volley.Choć Jarosz jest o 10 cm niższy,to dzięki swojej skoczności zasięg w ataku mają podobny.Ostatnio Sokołow nie jest w najwyższej formie więc rywalizacje Sokołow-Jarosz oceniam na remis.

Środek:Tutaj mamy pojedynek pary Możdżonek-Nowakowski , Josifow-Gocev. Z pewnością gdybym nie oglądał naszych wcześniejszych meczów w Lidze Światowej postawił bym na polską parę środkowych, jednak po tym co pokazywał polski blok w meczach z Argentyną czy z USA nie możemy mieć pewności, że nasi środkowi nagle złapią formę.Za to Josifow i Gocev wydają się być solidną dwójką środkowych.Jednak w meczu z Brazylią udowodnili,że posiadają też wady.Josifowa łatwo wytrącić z równowagi, a Gocev lubi pudłować z przesuniętych krótkich.Uważam jednak, że  Możdżonek i Nowakowski są bardziej doświadczeni i to oni wygrają starcie na siatce.

Rozegranie:Tutaj konfrontować będą się Georgi Bratoev z Łukaszem Żygadło.Na pewno za polakiem przemawia doświadczenie i sukcesy reprezentacyjne.Zawodnicy są podobnego wzrostu,mają podobny zasięg w bloku,lecz Bratoev ma mocniejszą zagrywkę.Trzeba jednak wspomnieć, że Łukasz grał w takich klubach jak Itas Diatec Trentino czy Fakieł Nowy Urnejgoj,a w następnym sezonie będzie grał w Zenicie Kazań,dlatego uważam, że w tej rywalizacji wygrywa Rozgrywający Reprezentacji Polski.

Przyjęcie: Na przyjęciu dojdzie do rywalizacji między Michałem Winiarskim i Bartkiem Kurkiem a Todorem Skriomowem i Todorem Aleksiewem.Co do Bartka Kurka i Todora Aleksiewa,to choć Bułgar jest świetnym siatkarzem,wiemy,że Bartek jest jeszcze lepszym.Co do drugiej pary mamy większe wątpliwości Todor Skrimow gra w tym roku na prawdę świetnie.Za to Winiarski przeżywa wyraźny spadek formy.Myślę, że rozsądnym wynikiem będzie remis.

Podsumowując: Z naszego porównania wychodzi, że to Polacy wygrają z Bułgarami i miejmy nadzieję, że tak się stanie.Jak napisał w komentarzu jeden z czytelników cytuję "Z Bułgarami wygrają gładko, wystarczy ich tylko postraszyć zmienna zagrywką " i ja się z tym całkowicie zgadzam.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Kolejne wygrane, czyli mecze z USA.



Kolejne wygrane! Tym razem pokonaliśmy USA odpowiednio 3-2 i 3-1.Obydwa mecze były bardzo zacięte, lecz ważne, że zakończone sukcesem Polaków.Gdy poznaliśmy wyjściowe szóstki w składzie Amerykanów zdziwiła mnie jedna zmiana.Zamiast Troy'a, który w poprzednich meczach regularnie grał na ataku, zobaczyliśmy Carsona Clarka.Już w pierwszym secie było jasne, że decyzja trenera Johna Sperawa nie była przypadkowa.Ten 24-latek świetnie radził sobie z naszym blokiem, co mnie bardzo zaskoczyło.Wracając do pierwszego meczu, muszę powiedzieć, że Polacy świetnie wymyślili kierowanie zagrywek na Andersona.Było jasne, że to on jest najgroźniejszą bronią Amerykanów.Jednak jego rolę świetnie przejął właśnie Clark.Bardzo słabo grał przyjmujący Asseco Resovi Paul Lotman, który z powodu swojej nieskuteczności został już po pierwszym secie zmieniony przez Antonio Ciarellego.Amerykanie zadziwili także bardzo skutecznym blokiem,którym dowodzili Holt i Lee.Dobrze,wystarczy o Amerykanach teraz trochę o Polakach.Jeśli chodzi o atak,to było całkiem dobrze.Kuba Jarosz radził sobie z Amerykańskim blokiem.Nawet jeśli miał nie dokładną wystawę był w stanie poradzić sobie.Bartek Kurek również prezentował się dobrze,kończył wiele akcji,przyczynił się bardzo mocno do obu zwycięstw.Michał Winiarski również grał na swoim poziomie.Jedyne co może martwić to blok,który znowu funkcjonował bardzo rzadko.To samo z krótkimi pojawiały się może dwa razy w secie.Ogólnie jednak możemy być zadowoleni z tego co zrobiła nasza reprezentacja w tym dwumeczu.Z takim nastawieniem pojedźmy do Bułgarii.

Polska - USA 3:2 (25:22, 19:25, 13:25, 30:28, 18:16)

Polska: Łukasz Żygadło, Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Jakub Jarosz, Marcin Możdżonek, Michał Winiarski - Paweł Zatorski (libero) oraz Krzysztof Ignaczak, Michał Kubiak, Grzegorz Kosok.
USA: Kyle Caldwell, Paul Lotman, Matthew Anderson, David Lee, Carson Clark, Maxwell Holt - Erik Shoji (libero) oraz Antonio Ciarelli, Kawika Shoji.
Sędziowali: Vasileios Raptis (Grecja), Shin Muranaka (Japonia).
Widzów: 11 tysięcy.


Czytaj więcej na http://sport.interia.pl/siatkowka/reprezentacja-mezczyzn/news-liga-swiatowa-polska-usa-3-2,nId,992197?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Polska - USA 3:2 (25:22, 19:25, 13:25, 30:28, 18:16)

Polska: Łukasz Żygadło, Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Jakub Jarosz, Marcin Możdżonek, Michał Winiarski - Paweł Zatorski (libero) oraz Krzysztof Ignaczak, Michał Kubiak, Grzegorz Kosok.
USA: Kyle Caldwell, Paul Lotman, Matthew Anderson, David Lee, Carson Clark, Maxwell Holt - Erik Shoji (libero) oraz Antonio Ciarelli, Kawika Shoji.
Sędziowali: Vasileios Raptis (Grecja), Shin Muranaka (Japonia).
Widzów: 11 tysięcy.


Czytaj więcej na http://sport.interia.pl/siatkowka/reprezentacja-mezczyzn/news-liga-swiatowa-polska-usa-3-2,nId,992197?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Polska - USA 3:2 (25:22, 19:25, 13:25, 30:28, 18:16)

Polska: Łukasz Żygadło, Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Jakub Jarosz, Marcin Możdżonek, Michał Winiarski - Paweł Zatorski (libero) oraz Krzysztof Ignaczak, Michał Kubiak, Grzegorz Kosok.
USA: Kyle Caldwell, Paul Lotman, Matthew Anderson, David Lee, Carson Clark, Maxwell Holt - Erik Shoji (libero) oraz Antonio Ciarelli, Kawika Shoji.
Sędziowali: Vasileios Raptis (Grecja), Shin Muranaka (Japonia).
Widzów: 11 tysięcy.


Czytaj więcej na http://sport.interia.pl/siatkowka/reprezentacja-mezczyzn/news-liga-swiatowa-polska-usa-3-2,nId,992197?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Polska - USA 3:2 (25:22, 19:25, 13:25, 30:28, 18:16)

Polska: Łukasz Żygadło, Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Jakub Jarosz, Marcin Możdżonek, Michał Winiarski - Paweł Zatorski (libero) oraz Krzysztof Ignaczak, Michał Kubiak, Grzegorz Kosok.
USA: Kyle Caldwell, Paul Lotman, Matthew Anderson, David Lee, Carson Clark, Maxwell Holt - Erik Shoji (libero) oraz Antonio Ciarelli, Kawika Shoji.
Sędziowali: Vasileios Raptis (Grecja), Shin Muranaka (Japonia).
Widzów: 11 tysięcy.


Czytaj więcej na http://sport.interia.pl/siatkowka/reprezentacja-mezczyzn/news-liga-swiatowa-polska-usa-3-2,nId,992197?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

niedziela, 7 lipca 2013

Pierwsze wygrane w Lidze Światowej,czyli dwumecz z Argentyną.

Polski blok był w meczu z Argentyną bezradny.

Udało się!Pokonaliśmy Argentynę w obu meczach i dzięki temu mamy 8 punktów w lidze światowej.Choć obydwa mecze wygraliśmy nasz zespół,jak powiedział Marcin Możdżonek gra "falami".Chwilami ręcę same składały się do oklasków,jednak chwilę potem nasz zespół gubił rytm.Porażała nieskuteczność bloku,który w poprzednich latach ratował nas z wielu opresji. Na pewno jednym z najważniejszych zawodników naszej reprezentacji w tym dwumeczu był Bartek Kurek.Nie grał we wszystkich setach jednak gdy złapał swój rytm kończył wiele bardzo ważnych akcji.Kolejnym pozytywem był Jakub Jarosz.Prezentował się dużo lepiej niż Zbyszek Bartman.Gdy wszedł na boisko i skończył kilka akcji na podwójnym,a czasem i na potrójnym bloku od razu poczuł się pewniej.Jednak nie można pisać o samych pozytywach.Na pewno na minus możemy zaliczyć nasz blok, który w pewnych momentach bardziej przeszkadzał niż pomagał.Przyjęcie też było bardzo kiepskie.Argentyńczycy serwowali cały czas w Ignaczaka,który przez zmęczenie coraz gorzej przyjmował. Argentyńczycy nie atakowali mocno, za to bardzo precyzyjnie.Obijali nasz blok i to był ich najskuteczniejszy sposób na zdobywanie punktów.Królował w tym Romanutti. Jednak wygraliśmy ten dwumecz  i teraz może być tylko lepiej.

sobota, 8 czerwca 2013

Polska - Brazylia, czyli pierwsze potyczki biało czerwonych.

Polska - Brazylia 1:3 (22:25, 19:25, 25:22, 15:25)







Niestety, w pierwszym meczu polaków w tegorocznej Lidze Światowej nasza reprezentacja na warszawskim Torwarze uległa Brazylii 1:3.Wszyscy kibice polskiej drużyny po cichu liczyli na wygraną naszych siatkarzy, bo wiedzieliśmy, że Canarinhos wystąpią bez swoich dwóch największych gwiazd Giby i Murilo.Po stronie Brazylii zdecydowanie wyróżniał się Bruno Rezende.Świetnie rozgrywał, dzięki czemu brazylijscy skrzydłowi byli praktycznie nie do zatrzymania.Często było widać, że polacy nie mieli pomysłu na grę, grali "schematami", co bez większych problemów rozszyfrowali Brazylijczycy.W pierwszym secie Polacy walczyli, jednak popełnili za dużo błędów.W drugim secie Andrea Anastasi kombinował ze zmianami, ale na nie wiele to się zdało.Canarinhos wygrali 19:25.W trzecim secie Polacy grali naprawdę dobrze i chociaż w końcówce były nerwy, to dwa razy złapaliśmy "Kanarków" na bloku, dzięki czemu wygraliśmy tę partię.W czwartej odsłonie podopieczni Bernardo Rezende nie pozostawili złudzeń i zmietli Polaków z parkietu, wygrywając seta do 15.
Na koniec.Miejmy nadzieję, że w Niedziele Polacy zaprezentują się lepiej.


Składy w jakich wystąpiły drużyny: 

Polska: Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Zbigniew Bartman, Michał Kubiak, Łukasz Żygdało, Marcin Możdżonek i Paweł Zatorski (libero) oraz Michał Ruciak, Andrzej Wrona, Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Michał Winiarski.

Brazylia: Bruno Rezende, Eder Carbonera, Leandro Vissotto, Ricardo Lucarelli, Lucas Saatkamp, Dante Amaral i Mario Pedreira (libero) oraz Felipe Fonteles, Wallace de Souza, William Arjona.


Wywiady po meczu:

Marcin Możdżonek (kapitan polskiej reprezentacji): "Gratulacje dla Brazylijczyków za to, że potrafili wygrać grę nerwów i zdołali szybciej znaleźć sposób, żeby nie popełniać błędów. Teraz mamy sporo rzeczy do przemyślenia. Mieliśmy momenty dobrej gry, nawet szanse na wygraną, ale nie wykorzystaliśmy tego. Jeśli jednak będziemy kontynuować pracę pod okiem trenera Andrei Anastasiego i będziemy grać zgodnie z jego planem, jestem pełen optymizmu".
Bruno Rezende (kapitan brazylijskiej reprezentacji): "To prawdziwy honor grać w takiej atmosferze, jaką tworzą polscy kibice. Jestem szczęśliwy, że udało się wygrać. Ostatnio bardzo ciężko trenowaliśmy. Dla naszych młodych zawodników wygrana z tak silnym zespołem jak Polska to wielka rzecz. Teraz musimy skupić się na niedzielnym pojedynku w Łodzi. Musimy przeanalizować błędy, jakie popełniliśmy. Mam nadzieję, że znowu zagramy lepiej od rywali".
Andrea Anastasi (trener Polaków): "Brazylijczycy zagrali lepiej od nas, a my musimy popracować nad poprawą naszego systemu gry. Nie pokazaliśmy takiej postawy, jak w ostatnim sezonie, gdy wygrywaliśmy Ligę Światową. Czeka nas jeszcze sporo pracy".
Bernardo Rezende (trener Brazylijczyków): "Od początku tego sezonu próbuję wpoić wszystkim zawodnikom nasz system gry. Jesteśmy po bardzo wyczerpującym sezonie ligowym. Polska zrobiła w piątek więcej błędów niż zwykle. Wszystkie zespoły potrzebują więcej czasu, by zbudować na nowo formę. Naszym celem jest awans do finału turniejowego".

 Polska - Brazylia 2:3 (26:28, 22:25, 25:23, 25:20, 10:15)

Po niesłychanie emocjonującym meczu Polska przegrała po raz drugi z Brazylią 2:3 (26:28, 22:25, 25:23, 25:20, 10:15). W pierwszym secie Polacy przeważali nad Brazylijczykami, jednak przegrali z "Kanarkami" wojnę nerwów 26:28.Drugi set dość spokojnie wygrali Brazylijczycy 22:25.Jednak w trzecim secie Polacy zdołali się przełamać i doprowadzić do stanu 2:1. Czwarty set był poezją do oczu kibiców Polskiej reprezentacji, ekipa Andrei Anastasiego wygrała 25:20 Niestety tie-breaka pewnie wygrali 10:15 wygrali "Canarinhos" i tym samym ostudzili zapały kibicom, którzy liczyli na 2 punkty.MVP spotkania został Bruno Rezende.


Składy w jakich wystąpiły drużyny: 

Polska: Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Zbigniew Bartman, Michał Kubiak, Łukasz Żygdało, Marcin Możdżonek i Paweł Zatorski (libero) oraz Michał Ruciak, Andrzej Wrona, Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Michał Winiarski.

Brazylia: Bruno Rezende, Eder Carbonera, Leandro Vissotto, Ricardo Lucarelli, Lucas Saatkamp, Dante Amaral i Mario Pedreira (libero) oraz Felipe Fonteles, Wallace de Souza, William Arjona.

 - Teraz potrzebny jest nam każdy mecz. Brakuje zgrania i rytmu meczowego. Potrzeba czasu. Potrenujemy tydzień w Spale i na pewno będzie lepiej - powiedział po spotkaniu Zbigniew Bartman.
 
 

Kolejne Transfery

Dla moich czytelników przygotowałem kolejną porcję transferów z naszej rodzimej Plusligi i nie tylko.

Michał Bąkiewicz
Michał Bąkiewicz (PGE Skra Bełchatów - ?)

Dlaczego Michał zdecydował się opuścić Bełchatów tak późno?! Szkoda, wielka szkoda.Taki wielki talent się zmarnował.W Bełchatowie zdobył wiele tytułów, ale bardzo rzadko grał."Bąku" spędził w Bełchatowie sześć lat.W Skrze był zmiennikiem, jednak jeśli wchodził w ważnych meczach - nigdy nie zawodził.Kolejni trenerzy podkreślali jego ważną role w zespole, jednak na meczach kibice Skry widzieli go najczęściej w kwadracie dla rezerwowych.Według mnie, Cupkovic powinien odejść, a Bąkiewicz powinien zostać, jednak to już decyzja właścicieli Skry.Jednak Michał negocjuje już kontrakt z Indykpolem AZS Olsztyn.Życzymy mu powodzenia w dalszej karierze.




Peter Veres


 Peter Veres (Dynamo Moskwa - Asseco Resovia Rzeszów)


Kolejna bomba transferowa.Po Conte do Plusligi przywędruję węgierski przyjmujący Peter Veres! Veres grał wcześniej w Uralu Ufa, a w ostatnim sezonie reprezentował Dynamo Moskwa.Większość ostatniego sezonu Peter spędził lecząc kontuzje.Swoje prawdziwe możliwości mógł pokazać dopiero w play-offach Superligi.Miejmy nadzieje, że będzie mocnym punktem drużyny mistrzów polski.Ten 34-letni przyjmujący ma w swoim dorobku mistrzostwo Hiszpanii i Rosji.Miejmy nadzieję, że sprawdzi się również w Polsce.


sobota, 25 maja 2013

Pierwsze koty za płoty, czyli mecze w Twardogórze i Miliczu.

Mecz w Miliczu.

Polska - Serbia 3:1 (29:27,25:21,22:25,25:19)

Polska: Nowakowski, Kurek, Batman, Wiśniewski, Kubiak, Żygadło, Zatorski (L) oraz Konarski, Możdżonek


Serbia: Kovačević U., Petković, Brđović, Podraščanin, Lisiniac, Petrić, Vujić (L) oraz Ivović, Rašić, Starović




Zważając na to, że to dopiero początek sezonu reprezentacyjnego to podopieczni Andrei Anastasiego spisali się całkiem nieźle.Oczywiście szkoda tego "ukradzionego" trzeciego seta, ale mogło być gorzej.Bardzo spodobało mi się to, że trener postawił na ultra ofensywne ustawienie w przyjęciu Kurek-Kubiak. Obawiałem się, że przez to w przyjęciu będzie katastrofa, ale nie było wcale tak źle.Tylko środek, który zawsze był naszym największym atutem, nie funkcjonował tak jak trzeba.Zarówno Magneto jak i Nowakowski nie byli w swoim optymalnej formie.Dobrze, że mamy w składzie takich graczy jak Kosok czy Wrona, którzy mogą z powodzeniem zastąpić wyżej wymienioną dwójkę.Jest jeszcze Wiśniewski, ale on do mnie kompletnie nie przemawia.Świetnie zagrały skrzydła, ale za to na środku mieliśmy problemy.Piłki były zagrywane na przemian za późno/za wcześnie.Gołym okiem widać było, że Łukasz dużo lepiej dogadywał się ze skrzydłowymi niż ze środkowymi.Z pewnością współprace środkowych z rozgrywającymi trzeba poprawić.Zibi w ataku prezentował się świetnie.Kubiak chwilami bardzo dobrze, ale musi dopracować jeszcze kilka elementów.Kurek zdobył bodajże 27 punktów, a to mówi samo za siebie.Do tego niemiłosiernie obijał Serbów zagrywką.Zatorski również zagrał dobrze.Ogólnie zagraliśmy nieźle, kilka elementów trzeba dopracować, ale po tym meczu możemy odważnie patrzeć w przyszłość.


Mecz w Twardogórze.

Polska - Serbia 1:3 (25:18, 20:25, 32:30, 25:17)

Polska: Winiarski, Włodarczyk, Wrona, Bartman, Wiśniewski, Drzyzga, Ignaczak (L) oraz Konarski


Serbia: Kovačević N., Ivović, Jovović, Petković, Podraščanin, Lisiniac, Rosić (L) oraz Starović



Niestety po zwycięstwie w Miliczu nastąpiła porażka w Twardogórze.Można by rzec, trudna przeprawa w Twardogórze.Na boisku zabrakło Bartosza Kurka, Marcina Możdżonka i Łukasza Żygadły.W zamian za to w kadrze zadebiutowali Andrzej Wrona i Wojciech Włodarczyk.Przechodząc do oceny meczu, widać było, że naszym zawodnikom grało dużo luźniej i lepiej grało się w pierwszym meczu gdzie rozgrywał Żygadło.Drzyzga rozgrywał wolniej, mnie dynamicznie.Ale zawodziło też nasze przyjęcie.Czasami Drzyzga po prostu nie miał z czego grać.W swoim debiucie dobrze zaprezentował się Wojciech Włodarczyk.Skończył kilka ważnych ataków.Poniżej pewnego poziomu nie schodzi również Winiarski, ale w Twardogórze wybitnego meczu nie zagrał.Atakiem graliśmy przeciętnie.Zbyszek zbyt często próbował rozwiązań siłowych, a Konarskiego zniechęcał do gry Serbski blok.Krzysztof Ignaczak grał słabo, słabiej od Zatorskiego w poprzednim meczu.Choć mecz przegraliśmy to możemy odważnie patrzeć w przyszłość.W końcu to tylko mecz towarzyski!