![]() |
| Polski blok był w meczu z Argentyną bezradny. |
Udało się!Pokonaliśmy Argentynę w obu meczach i dzięki temu mamy 8 punktów w lidze światowej.Choć obydwa mecze wygraliśmy nasz zespół,jak powiedział Marcin Możdżonek gra "falami".Chwilami ręcę same składały się do oklasków,jednak chwilę potem nasz zespół gubił rytm.Porażała nieskuteczność bloku,który w poprzednich latach ratował nas z wielu opresji. Na pewno jednym z najważniejszych zawodników naszej reprezentacji w tym dwumeczu był Bartek Kurek.Nie grał we wszystkich setach jednak gdy złapał swój rytm kończył wiele bardzo ważnych akcji.Kolejnym pozytywem był Jakub Jarosz.Prezentował się dużo lepiej niż Zbyszek Bartman.Gdy wszedł na boisko i skończył kilka akcji na podwójnym,a czasem i na potrójnym bloku od razu poczuł się pewniej.Jednak nie można pisać o samych pozytywach.Na pewno na minus możemy zaliczyć nasz blok, który w pewnych momentach bardziej przeszkadzał niż pomagał.Przyjęcie też było bardzo kiepskie.Argentyńczycy serwowali cały czas w Ignaczaka,który przez zmęczenie coraz gorzej przyjmował. Argentyńczycy nie atakowali mocno, za to bardzo precyzyjnie.Obijali nasz blok i to był ich najskuteczniejszy sposób na zdobywanie punktów.Królował w tym Romanutti. Jednak wygraliśmy ten dwumecz i teraz może być tylko lepiej.

3 komentarze:
Udało im się wygrać ważne mecze ale szło im jak po grudzie, czasami ta bezsilność powodowała że ręce opadały.....
Argentyna rozpoczęła mecze w Lidze Światowej wspaniale, zapowiadało się że gospodarz turnieju finałowego będzie jednym z kandydatów do zwycięstwa. Chyba zabrakło im sił na dalsze starcia albo oszczędzają siły żeby powalczyć przed swoją publicznością.
Argentyna jako gospodarz i tak przechodziła. Było widać zaangażowanie po naszych chłopakach.
Prześlij komentarz